Jak pozbyć się ziemiórek?

Ziemiórki są to bardzo uciążliwe szkodniki, które potrafią zniszczyć nawet dorosłą roślinę, jeśli bardzo się rozplenią. Dorosłe osobniki to malutkie, czarne muszki. Składają one jaja w ziemi, w doniczkach, a z jaj wykluwają się larwy, które żywią się korzonkami roślin. Szczególnie narażone na niebezpieczeństwo są siewki różnych kwiatów, których korzonki są delikatne i małe. Ale jeżeli nie będziemy przeciwdziałać rozrodowi tych pasożytów, wówczas ich ataków nie przetrwają nawet dorosłe rośliny. Poniżej przedstawiam kilka sposobów na uniknięcie plagi ziemiórek oraz na ich pozbycie się, gdy niestety się pojawią.

Co będzie potrzebne?

- środek owadobójczy Nomolt
- środek owadobójczy Muchozol
- żółte karteczki samoprzylepne lub żółte kubki wyplenione - wodą z płynem do naczyń
1
Jednym z najskuteczniejszych środków na ziemiórki jest preparat owadobójczy Nomolt. Niestety, z powodu jego silnego toksycznego działania, wycofano go z wielu sklepów i obecnie jest dostępny głównie w internecie. Należy go rozcieńczyć i roztworem podlewać nie tylko te rośliny, wokół których latają muszki, ale w ogóle wszystkie w danym pomieszczeniu, aby zyskać pewność, że wszystkie jaja i larwy zostaną zniszczone.
2
Innym sposobem na zlikwidowanie plagi ziemiórek, jest wykorzystanie ogólnodostępnego i taniego środka owadobójczego o nazwie Muchozol. Trzeba spryskać nim rośliny, a po 5-10 minutach je podlać, tak aby środek przeniknął do gleby i zatruł także larwy. Całą operację można powtórzyć za 4 dni, jeśli zauważymy, że nie wszystkie muszki zostały wytępione, ponieważ niekiedy odlatują one dość daleko od roślin. Jest to bezpieczne dla roślin, nawet dla małych siewek delikatnych, egzotycznych kwiatów, jednak nie należy ich spryskiwać zbyt intensywnie. Lepiej zrobić to delikatniej, a w razie czego czynność powtórzyć.
Reklama
3
Trzeci sposób jest metodą dość żmudną i może być zastosowany tylko w przypadku, gdy ziemiórki zagnieździły się w dorosłych roślinach, ponieważ wymaga on dość długiego czasu działania, którego mogą nie przetrwać młode siewki. Ziemiórki przyciąga kolor żółty, tak więc wokół doniczek można porozkładać,lub porozklejać żółte karteczki z lepem, do którego przykleją się muszki. Są nawet specjalne karteczki tego typu do kupienia w sklepach ogrodniczych. Możemy też postawić koło doniczek żółte kubki z wodą wymieszaną z płynem do naczyń, który zmniejsza napięcie powierzchniowe wody i powoduje, ze mała muszka, po zbliżeniu się do naczynia, łatwiej się w nim topi. Eliminując dorosłe osobniki, zapobiegamy składaniu jaj. W tej metodzie trzeba jednak czekać, aż wszystkie larwy dojrzeją, a co za tym idzie, podniszczą trochę systemy korzeniowe roślin.
4
Aby zapobiegać rozplenianiu się ziemiórek oraz innych możliwych szkodników, ziemię doniczkową należy odpowiednio przygotować poprzez upieczenie jej prze kilkanaście minut w piekarniku lub zamrożenie na kilka godzin w zamrażarce. Zabije to wszelkiego rodzaju żyjątka, które mogą się w niej kryć.

Komentarze

despero
16:02 02.11.2013
Dobry komentarz! 8055
ja używam KARATE ZEON od tygodnia i niestety nic się nie dzieje
żółty lep co chwilę się zapełnia
Pomóżcie co zrobić by pozbyć się ziemiórek z ziemi w doniczkach
cynia
12:07 31.10.2013
Dobry komentarz! 7912
Nomolt jest nadal do kupienia w sklepach ogrodniczych. Nie cudujcie.
Andrzej
23:10 26.06.2013
Dobry komentarz! 8406
nomolt jest wycofany !!! z obrotu
asd
19:44 10.06.2013
Dobry komentarz! 8258
Zamrażarka to bzdura. Piekarnik działa, ale nie polecam. Najlepiej działać na ziemię mikrofalami w kuchence.
HateZiemiorki
23:45 31.03.2013
Dobry komentarz! 8643
Mam duzy problem z tymi muchami. Srodki chemiczne, choc nie do ziemiorek, bo te wycofano ze sklepow, stosowane do tej pory nie przyniosly rezultatu. Nomolta i jego pochodnych nie sprzedają już raczej nigdzie. Zastosowalam paleczki do gleby i czekam na efekt. Po jakim czasie może wystąpić? W desperacji uzywalam już czosnku, ziemniaka. Pozostał tylko tytoń.
Tomek
17:03 24.02.2013
Dobry komentarz! 8650
Dzięki
ciekawski
12:26 04.11.2012
Dobry komentarz! 9034
sprawdzę czy zadziała

Twój komentarz